Płuca,Życie z chorobą

Doustne leczenie alergii wziewnej dobrym rozwiązaniem w dobie Covid-19

13 MAJA 2020


Okres pylenia roślin to zawsze trudny czas dla osób cierpiących na alergię wziewną. W tym roku dodatkowym zagrożeniem jest dla nich pandemia COVID-19. O tym, jak rozpoznać objawy uczulenia i dlaczego tak ważne jest odpowiednie leczenie alergii mówi doktor habilitowana nauk medycznych Ewa Cichocka-Jarosz z Kliniki Chorób Dzieci Katedry Pediatrii UJ CM w Krakowie.

Alergiczny nieżyt nosa i spojówek, a także astma to najczęstsze choroby rozwijające się w wyniku alergii wziewnej. Okres pojawiania się objawów zależy od pory naturalnej ekspozycji na alergen. W przypadku alergii na pyłek roślin uciążliwe dolegliwości powtarzają się sezonowo, co roku w podobnym czasie. – Najwcześniej, bo już w styczniu, zaczynają pylić olcha i leszczyna. Później dołącza brzoza, która ze względu na krzyżowe podobieństwo jest najważniejszym alergenem drzew – pyli przez cały kwiecień do ok. 10 maja. Pora pylenia traw przypada od końca maja do połowy lipca – wylicza dr hab. n. med. Cichocka-Jarosz. Alergia na roztocze kurzu domowego ma natomiast charakter całoroczny.

Uciążliwe objawy uczulenia

U osób uczulonych na alergeny wziewne występują typowe objawy histaminozależne – mówi dr hab. Cichocka-Jarosz. W przypadku alergicznego nieżytu nosa i spojówek są to: napadowe kichanie, wodnista wydzielina z nosa, świąd nosa i podniebienia, łzawienie, zaczerwienie i świąd spojówek, kaszel. U chorych na astmę mogą występować objawy zaostrzenia choroby w postaci napadów kaszlu, świszczącego wydechu i duszności. Jak wyjaśnia dr hab. Cichocka-Jarosz, u części chorych z alergią pyłkową obserwuje się także objawy zespołu pokarmowo-pyłkowego, wskutek krzyżowego podobieństwa alergenów pyłkowych i tych zawartych w świeżych warzywach i owocach. Oznacza to, że np. osoba z alergią na pyłek brzozy może reagować alergicznie po zjedzeniu surowych jabłek czy marchwi.

Dolegliwości związane z alergią na roztocze kurzu domowego są nieco inne niż w przypadku pyłku – choć równie uciążliwe. Wśród objawów  dominuje upośledzenie drożności nosa i obrzęk małżowin nosowych, wydzielina jest raczej śluzowa, a nie wodnista, rzadziej występują objawy ze strony spojówek, ale mogą zaostrzać się objawy atopowego zapalenia skóry i astma – tłumaczy różnice dr hab. Ewa Cichocka-Jarosz.

 

Reakcja alergiczna a COVID-19 

Zdaniem specjalistów odróżnienie objawów alergii od symptomów zakażenia koronawirusem nie powinno nastręczać trudności. – Objawy COVID-19 dotyczą wielu układów i narządów, w tym serca, drobnych naczyń przewodu pokarmowego, dolnych i górnych dróg oddechowych, często pojawia się gorączka. Obraz chorobowy jest nieco odmienny od objawów alergii – podkreśla  dr hab. Cichocka-Jarosz. – Jedynie w przypadku pacjentów, u których w przebiegu COVID-19 występuje zapalenie zatok przynosowych i ból głowy, objawy te są zbliżone do zaostrzenia całorocznego alergicznego nieżytu nosa – dodaje ekspertka.

Alergicy, którzy nie są odpowiednio leczeni, są potencjalnie bardziej narażeni na zakażenia wirusowe, w tym wywołane koronawirusem. Nie leczony przewlekły alergiczny stan zapalny śluzówki powoduje uszkodzenie bariery dróg oddechowych. Wirus może więc łatwiej wnikać do organizmu alergika. Jednak, jak podkreśla dr hab. Cichocka-Jarosz, przebieg COVID19 nie jest u alergików cięższy niż u osób bez alergii, a leki stosowane w alergicznym nieżycie nosa, spojówek lub w astmie nie zwiększają podatności na zakażenie koronawirusem.

 

Alergia sama nie przejdzie

Alergiczny nieżyt nosa i spojówek wymaga odpowiedniego leczenia, ponieważ sam zwykle nie tylko nie mija, ale z czasem może prowadzić do rozwoju astmy.

– Szacuje się, że u około jednej trzeciej chorych (10-40 proc.) na alergiczny nieżyt nosa  współistnieje astma. A u zdecydowanej większości chorych z nasilonymi objawami alergicznego nosa stwierdza się nadreaktywność oskrzeli. Z tego powodu chorzy ci muszą być monitorowani pod kątem rozwoju astmy za pomocą wywiadu i badań czynnościowych. Odwracając zagadnienie – około 80 proc. osób z rozpoznaną astmą ma również objawy alergicznego nieżytu nosa. Z danych wynika, że odsetek współwystępowania objawów alergicznych z dolnych i górnych dróg oddechowych jest wysoki – przyznaje dr hab. Ewa Cichocka-Jarosz.

 

Co daje odczulanie?

Celem immunoterapii  alergenowej jest nie tylko łagodzenie uciążliwych objawów uczulenia, ale przede wszystkim przywrócenie prawidłowych mechanizmów tolerancji alergenów. Leczenie przyczynowe alergii daje szansę na odwrócenie procesu chorobowego i zatrzymanie tzw. marszu alergicznego. Dzięki odczulaniu zmniejsza się ryzyko uczulenia na kolejne alergeny, a w przyszłości rozwoju astmy. Odczulanie można stosować u dzieci powyżej 5 r.ż. Wskazaniem do rozpoczęcia leczenia są nasilone, powtarzające się w kolejnym sezonie lub całoroczne objawy alergicznego nieżytu nosa i/lub spojówek oraz objawy astmy atopowej kontrolowanej. – Należy rozważyć immunoterapię, jeśli objawy alergii nie są kontrolowane dzięki leczeniu objawowemu, wymagają wielomiesięcznej farmakoterapii, lub gdy leki stosowane objawowo wywołują działania niepożądane  – wyjaśnia dr hab. Cichocka-Jarosz.

 

Rodzaje immunoterapii

Obecnie dostępne są dwa rodzaje immunoterapii – iniekcyjna, w formie podawanych podskórnie zastrzyków, oraz w formie podawanych podjęzykowo kropli lub tabletek. W przypadku terapii iniekcyjnej, refundowanej przez NFZ, przyjmuje się wzrastające dawki alergenu co 7-14 dni, a potem dawkę podtrzymującą co 4-6 tygodni. W metodzie podjęzykowej, szczepionki są pełnopłatne. Pierwszą dawkę pacjent przyjmuje u lekarza, a kolejne już sam w domu, jednak musi to robić codziennie.

– Dodatkowo pacjent musi zostać poinformowany o przeciwwskazaniach do podania leku, takich jak zapalenie jamy ustnej lub afta, opryszczka wargowa, ostre zakażenia układu oddechowego, zwłaszcza przebiegające z gorączką, wyrwanie zęba lub wypadnięcie zęba mlecznego, zabiegi stomatologiczne lub ortodontyczne z naruszeniem ciągłości tkanek miękkich. Trzeba wtedy odczekać z przyjęciem szczepionki, z reguły nie dłużej niż kilka dni – wyjaśnia dr hab. Cichocka-Jarosz.

O wskazaniach i przeciwwskazaniach do immunoterapii oraz o kwalifikacji do leczenia powinien decydować doświadczony alergolog.

 

Immunoterapia podjęzykowa w dobie COVId-19

Dużą zaletą immunoterapii podjęzykowej, przy wysokiej skuteczności, jest jej nieinwazyjność, bezpieczeństwo i wygoda samodzielnego stosowania w domu. Pacjent może uniknąć dzięki temu niedogodności związanych z odczulaniem w zastrzykach: początkowo cotygodniowych, a następnie comiesięcznych wizyt u alergologa, często odległych dojazdów, kolejek. To ważne szczególnie w czasie pandemii, kiedy z przyczyn epidemiologicznych minimalizuje się kontakt chorych z placówkami medycznymi. Mimo tych plusów metoda immunoterapii nie jest u nas zbyt często stosowana.

– Dostęp do leczenia podjęzykowego w Polsce jest dobry, dysponujemy preparatami różnych producentów do odczulania na różne alergeny sezonowe i całoroczne. Ograniczenie wynika z możliwości ekonomicznych, gdyż żaden z tej grupy leków nie jest w Polsce refundowany – przyznaje dr hab. Ewa Cichocka-Jarosz.


[pvc_stats postid="" increase="1" show_views_today="0"]

POWIĄZANE ARTYKUŁY