Profilaktyka, Senior

Hiperurykemia

15 KWIETNIA 2021


Hiperurykemia zwiększa ryzyko zachorowania na choroby serca i naczyń. W jej terapii niezwykle wazne jest regularne oznaczanie stężenia kwasu moczowego i dopaowywanie dawki leku do aktualnych wartości. Nie można na własną rękę zaniechać ani modyfikowac leczenia.

Jakiej liczby Polaków może dotyczyć hiperurykemia?

Nie jest znana konkretna liczba, ale można ją oszacować na podstawie liczebności grup osób, które mają zwiększone ryzyko zachorowania na nią. Szacuje się, że połowa chorujących na nadciśnienie tętnicze ma hiperurykemię, czyli 5 mln, 40 proc. chorych na cukrzycę, co oznacza ok. 1,5 mln osób. Spośród osób z otyłością brzuszną u 40 proc. stwierdza się podwyższone stężenie kwasu moczowego, z zespołem metabolicznym – u 70 proc., a więc 4,5 mln do 5 mln. Można przyjąć, że ok. 10 mln Polaków może mieć hiperurykemię.

Bardzo ważny jest punkt odcięcia, czyli od jakich wartości stężenia kwasu moczowego uznajemy, że mamy do czynienia z hiperurykemią. Jeszcze niedawno hiperurykemia zaczynała się od stężenia kwasu moczowego powyżej 6,8 mg/dl. Obecnie, kiedy już wiemy doskonale, że zwiększa ona ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, za punkt odcięcia uznajemy 5 mg/dl. Przy takim założeniu grupa pacjentów chorujących na hiperurykemię będzie jeszcze liczniejsza.

W Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10 hiperurykemia ma kod E79 i jest definiowana jako stężenie kwasu moczowego równe i większe od 5 mg/dl. Mamy przekonujące dane, które wskazują, że przy stężeniu 5 mg/dl i więcej ryzyko zapalenia śródbłonka naczyniowego i w związku z nim ryzyko rozwoju i postępu miażdżycy oraz jej powikłań rośnie. Zatem celem terapeutycznym jest osiąganie wartości poniżej 5 mg/dl.

 

Kto znajduje się w grupie podwyższonego ryzyka wystąpienia hiperurykemii?

W grupie podwyższonego ryzyka znajdują się głównie osoby z zaburzeniami metabolicznymi, czyli chore na otyłość i cukrzycę, ale również mało aktywne fizycznie, z nadciśnieniem tętniczym. W przypadku nadciśnienia tętniczego zależność jest dwukierunkowa, bowiem u osób z nadciśnieniem częściej stwierdza się hiperurykemię, a chorujący na hiperurykemię częściej mają nadciśnienie tętnicze. Podwyższone stężenie kwasu moczowego wpływa na pracę wielu narządów, w tym nerek, które odpowiadają za wydalanie z organizmu produktów przemiany materii z moczem, ale są także narządem „kontrolującym” wartość ciśnienia tętniczego.

Na hiperurykemię narażone są osoby objadające się i nieprawidłowo odżywiające się, również nadużywające alkoholu, a wśród nich przede wszystkim amatorzy piwa. Ale może się okazać, że osoby bez tych czynników ryzyka również mają podwyższone stężenie kwasu moczowego.

 

Czy osoba chorująca na hiperurykemię odczuwa jakieś dolegliwości?

Bardzo często nie. Podobnie jak osoba mająca podwyższone stężenie cholesterolu czy nadciśnienie tętnicze. Nawet jeśli nie ma objawów, można mieć podwyższone stężenie kwasu moczowego, o którym chory, jeśli nie zrobi badań, może nie wiedzieć. Najczęściej hiperurykemia jest rozpoznawana dopiero, gdy pacjent trafia do szpitala z powikłaniami, czyli np. ostrym zespołem wieńcowym, udarem mózgu, zawałem, ciężkim nadciśnieniem tętniczym czy zaawansowaną cukrzycą. Wtedy okazuje się, że ma znacząco przekroczone normy stężenia kwasu moczowego, o czym nie wiedział. Dlatego rutynowo trzeba oznaczać stężenie kwasu moczowego.

 

Jak często należy sprawdzać stężenie kwasu moczowego?

Na pewno trzeba sprawdzić stężenie kwasu moczowego ok. 40. roku życia, jeśli nie zrobiło się tego wcześniej. W grupach ryzyka, czyli u osób otyłych, z wywiadem rodzinnym chorób sercowo-naczyniowych, czyli jeśli bliscy krewni chorowali na serce, mieli nadciśnienie, nawet wcześniej, bo ok. 30. roku życia. Stężenie kwasu moczowego należy badać raz w roku. Osoby ze stwierdzoną hiperurykemią powinny to robić częściej, nawet dwa razy w roku, chyba że lekarz prowadzący zaleci inaczej. Jeżeli dzięki modyfikacji stylu życia, tzn. zmniejszeniu masy ciała, aktywności fizycznej, zmianie diety, stosowaniu farmakoterapii, pacjent osiąga cel terapeutyczny i ma prawidłowe stężenie kwasu moczowego, można wydłużyć przerwy między oznaczeniami.

 

Coraz więcej osób choruje na hiperurykemię. Dlaczego jest to groźna choroba?

Nadmierne stężenie kwasu moczowego, czyli hiperurykemia, przez lata była utożsamiana z dną moczanową, czy też podagrą – jednym z objawów dny. Podagra to ból palucha spowodowany odkładaniem się kryształków kwasu moczowego w stawach palucha i zapaleniem układu kostno-stawowego. U wielu chorych kwas moczowy obecny w nadmiarze w surowicy krwi nie powoduje ryzyka napadu dny moczanowej, ale przynosi inne, bardzo poważne, szkody zdrowotne. Hiperurykemia stwarza zwiększone ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, w tym nadciśnienia tętniczego i miażdżycy, a także cukrzycy, nawet jeśli nie obserwuje się zmian w stawach. Dlatego zalecane jest badanie stężenia kwasu moczowego, a jeśli jest ono podwyższone, to koniecznie trzeba je obniżać zarówno za pomocą działań niefarmakologicznych, jak i leków.

 

Co jest najważniejsze w terapii hiperurykemii?

Zalecenia niefarmakologiczne obejmują utrzymanie prawidłowej masy ciała, unikanie pokarmów, które zwiększają stężenie kwasu moczowego, czyli mięsa, podrobów, owoców morza, słodkich napojów zawierających fruktozę, za to zwiększenie spożycia warzyw, chudego nabiału czy orzechów. Do tego należy ograniczyć spożycie alkoholu, rzucić palenie papierosów, ponieważ nikotyna podnosi stężenie kwasu moczowego. Bardzo ważne są regularny wysiłek fizyczny i odpowiednie nawadnianie organizmu. To są podstawowe zalecenia niefarmakologiczne. Oprócz tego trzeba zadbać o dobrą kontrolę ciśnienia, poziomu glukozy i lipidów. Wiadomo jednak, że nawet jeśli pacjent bardzo rygorystycznie stosuje się do zleceń niefarmakologicznych, to uda się obniżyć stężenie kwasu moczowego o 10-20 proc., a średnio o 15 proc. Przykładowo, jeśli wyjściowo chory ma stężenie kwasu moczowego 8 mg/dl, to po obniżeniu o 15 proc. nadal będzie miał 7 mg/dl, a nie pożądane 5 mg/dl. Dlatego u bardzo dużej grupy pacjentów rekomendowane jest stosowanie allopurinolu. Jest to lek pierwszego wyboru w hiperurykemii, powszechnie dostępny i niedrogi, do tego o bardzo szerokim zakresie dawek. 100 mg to początkowa dawka, choć często powinna ona być wyższa, a maksymalna to 900 mg, a więc rozpiętość dawek jest bardzo duża, co jest bardzo praktyczne.

 

Jakie mogą być konsekwencje nieleczonej hiperurykemii?

Oczywiście zwiększone ryzyko sercowo-naczyniowe. Hipertensjolodzy, lekarze zajmujący się nadciśnieniem tętniczym, jako pierwsi powiedzieli o tym i opisali w swoich wytycznych to, że należy dążyć do zalecanych celów terapeutycznych. W kolejnych opracowanych w ostatnim czasie dokumentach medycznych kardiolodzy prezentują podobną opinię.

Jakie są cele terapeutyczne? U pacjentów z niskim ryzykiem sercowo-naczyniowym, którzy mają stężenie kwasu moczowego poniżej 6 mg/dl, nie rozpoczynałbym leczenia tabletkami. U osób z wysokim ryzykiem, czyli nadciśnieniem tętniczym, otyłością, cukrzycą, należy starać się, by stężenie kwasu moczowego było poniżej 5 mg/dl, ponieważ wyższe powoduje narastanie ryzyka metabolicznego i sercowo-naczyniowego, a za tym zwiększenie prawdopodobieństwa miażdżycy. Wobec tego wskazana jest tutaj interwencja farmakologiczna.

 

Hiperurykemia jest chorobą przewlekłą, dlatego też powinna być regularnie kontrolowana. Pandemia COVID-19 nie sprzyja temu. Nie chodzimy do lekarza, nawet jeśli coś nam dolega, rezygnujemy z badań diagnostycznych, często przerywamy terapię na własną rękę. Czy skutki takiego postępowania są już widoczne?

W dobie pandemii wszystkie czynniki ryzyka sercowo-naczyniowego są gorzej kontrolowane. Dostęp do lekarzy jest trudniejszy, chorzy zwlekają z wizytami, bo boją się zakażenia SARS-CoV-2. W związku z tym zarówno diagnostyka, jak i terapia są trudniejsze. Dostępne już badania pokazują, że po roku pandemii ważymy 3,5 kg więcej i to jest największy przyrost masy ciała odnotowany w historii w tak krótkim czasie. Jeśli ludzie przytyli, to na pewno mają większe stężenie kwasu moczowego, a zatem hiperurykemia będzie jeszcze częstszym zjawiskiem. W terapii hiperurykemii niezwykle ważne jest regularne oznaczanie stężenia kwasu moczowego i dopasowywanie dawki leku do aktualnych wartości. Nie można na własną rękę zaniechać ani modyfikować leczenia. Dlatego regularny kontakt z lekarzem i badania są tak istotne.


[pvc_stats postid="" increase="1" show_views_today="0"]

POWIĄZANE ARTYKUŁY