Serce, Świadomy pacjent

Leki nie działają u chorych, którzy ich nie biorą

29 WRZEŚNIA, 2020


Nadciśnienie tętnicze bywa nazywane „cichym zabójcą”, ponieważ często przebiega bezobjawowo, a mimo to może prowadzić do poważnych schorzeń układu krążenia i jest najczęstszą przyczyną śmierci na świecie. Wszystkie leki obniżające ciśnienie muszą być przyjmowane codziennie. Tylko to – w połączeniu ze ścisłym przestrzeganiem zaleceń lekarskich – gwarantuje, że leczenie przyczyni się do utrzymania prawidłowego ciśnienia krwi w dłuższym okresie, zapewniając ochronę przed powikłaniami sercowo-naczyniowymi.

Co sprzyja wystąpieniu nadciśnienia tętniczego?


Nadciśnienie tętnicze jest wypadkową czynników środowiskowych i genetycznych. Czynniki środowiskowe to brak aktywności fizycznej, otyłość, nieprawidłowa dieta z dużą ilością soli, stres, zła jakość snu. Należy też pamiętać, że ciśnienie rośnie wraz z wiekiem, dlatego powinniśmy je systematycznie sprawdzać, czyli raz w roku wykonywać pomiar, bez względu na wiek. Jeżeli styl życia będzie zdrowy, to ciśnienie będzie wzrastało wolniej.

 

Kiedy ciśnienie krwi jest prawidłowe, a kiedy zaczyna się nadciśnienie?


Obecnie wartościami granicznymi dla rozpoznania nadciśnienia jest 140/90 mm Hg. Należy przy tym pamiętać, że osoby, które w gabinecie mają ciśnienie skurczowe między 130 a 140 mm Hg, a rozkurczowe między 85 a 90 mm Hg mają tzw. wysokie prawidłowe ciśnienie. Część z tych osób w pomiarach poza gabinetem będzie już miała podwyższone wartości. Mówimy wtedy o ukrytym, zamaskowanym nadciśnieniu tętniczym. Ono jest równie niebezpieczne jak nadciśnienie tętnicze stwierdzone w gabinecie lekarskim i wymaga leczenia.

Na czym polega leczenie chorych na nadciśnienie tętnicze?

Leczenie nadciśnienia tętniczego jest dożywotnie. Polega na modyfikacji stylu życia, dzięki której można uzyskać obniżenie ciśnienia tętniczego, i bez której skuteczność farmakoterapii czasami bywa ograniczona. Drugi element postępowania to właśnie leczenie farmakologiczne z zastosowaniem leków hipotensyjnych. Obecnie coraz częściej sięgamy po tzw. preparaty złożone, czyli takie, gdzie w jednej tabletce są zawarte dwa lub trzy leki hipotensyjne. Preparaty te pozwalają na intensywne leczenie i uzyskanie bardzo dobrej kontroli ciśnienia tętniczego przez całą dobę. Wystarczy, że chory przyjmuje jedną tabletkę dziennie, i jest zabezpieczony przez całą dobę.

Jak pacjent z nadciśnieniem powinien przygotować się do wizyty w gabinecie czy teraz często wykorzystywanej teleporady?

Przed każdą wizyta lekarską chory powinien wykonać tygodniowy pomiar ciśnienia tętniczego – dwa razy po dwa razy, czyli dwa razy rano i dwa razy wieczorem. Jeden pomiar i zaraz drugi. Jeżeli chory przyjmuje leki, to mierzy ciśnienie przed przyjęciem ich i również przed posiłkami. Pacjent nie musi wykonać pomiaru tuż po przebudzeniu. Może wstać, pójść do łazienki, wykonać toaletę, następnie usiąść i po chwili odpoczynku dwukrotnie zmierzyć ciśnienie. Tygodniowy pomiar powinien być wykonany tak przed wizytą stacjonarną jak i teleporadą. To jest bardzo ważne, żeby na każdej wizycie, podczas której lekarz ocenia kontrolę ciśnienia, pacjent miał przy sobie wyniki pomiarów.

Aparat do mierzenia ciśnienia powinien być zwalidowany, co oznacza, że przeszedł badania potwierdzające jego dokładność. Czy dany ciśnieniomierz ma walidację, można sprawdzić na stronie internetowej www.strideBP.org. Powinien on też mieć odpowiedni rozmiar mankietu, dlatego zakupu lepiej nie robić przez Internet, a w stacjonarnym sklepie, gdzie można go przymierzyć.

Wielu chorych na nadciśnienie w Polsce ma źle kontrolowane ciśnienie. Jakie są tego przyczyny?

Przede wszystkim wielu Polaków ma po prostu nierozpoznane nadciśnienie tętnicze. Nadciśnienie nie jest wyłącznie chorobą seniorów. U mężczyzn rozwija się w wieku 30-50 lat, u kobiet najczęściej w wieku 40-60 lat. To oznacza, że w wieku czterdziestu kilku lat możemy już mieć podwyższone wartości. Pamiętajmy też, że efekt nadciśnienia jest związany z czasem narażenia na wysokie wartości. A więc im dłużej jesteśmy narażeni, tym mamy większe ryzyko zawału serca czy udaru mózgu. Dlatego tak istotne jest kontrolowanie ciśnienia minimum raz w roku, abyśmy wiedzieli, jak nam się zwiększają wartości wraz z wiekiem.

Zdarza się też, że pacjenci są dobrze leczeni, stosują dwa leki hipotensyjne przez kilka lat, a mimo to nagle ciśnienie zaczyna wzrastać. Przychodzą na wizytę i mówią, że leki przestały działać. Muszę zderzyć chorego z prawdą, że po prostu przybyło mu lat i dlatego ciśnienie tętnicze się zwiększyło. Tak więc z biegiem czasu pacjenci wymagają kolejnych leków hipotensyjnych.

I jeszcze jedna bardzo ważna kwestia – chorzy nie stosują się do zaleceń, nieregularnie przyjmują leki. Analiza Narodowego Funduszu Zdrowia pokazała, że w odniesieniu do jednego z leków hipotensyjnych chorzy wykupywali go tylko na 60 proc. dni w roku, co oznacza, że przez 19 dni w miesiącu mieli lek, a przez 11 dni go nie mieli. W takiej sytuacji nie jest możliwa, prawidłowa kontrola ciśnienia.

Chorzy obawiają się też zbytniego obniżenia ciśnienia.

Aktualnie osobom do 65. r.ż. zalecamy niższe wartości docelowe niż jeszcze niedawno. Chorzy w tym wieku powinni mieć w pomiarach domowych ciśnienia poniżej 130/80 mm Hg. Nie należy się bać obniżenia ciśnienia, zwłaszcza u pacjentów młodych i w średnim wieku. Im niższe ciśnienie, tym lepsze rokowanie sercowo-naczyniowe. Część chorych skarży się na gorsze samopoczucie przy niskim ciśnieniu. Rzeczywiście może tak być przejściowo na samym początku terapii. Wystarczy chwilę wytrwać i przyzwyczaić się do niższych wartości.

Kontrola ciśnienia jest niezwykle ważna w dobie pandemii COVID-19. Proszę wyjaśnić dlaczego?

Jeżeli ktoś jest obciążony sercowo-naczyniowo, tzn. przebył zawał, czy udar lub ma nadciśnienie tętnicze, chorobę wieńcową, zaburzenia lipidowe, to jeśli rozwinie się u niego inna choroba, np. zapalenie płuc, COVID-19, grypa, ma wyższe ryzyko niekorzystnych zdarzeń (zawał, udar) podczas choroby infekcyjnej niż osoba, która takich obciążeń nie ma. Dlatego im lepiej taka osoba jest wyjściowo kontrolowana, tym będzie lepiej chroniona przed niekorzystnymi zdarzeniami w trakcie infekcji.

W trosce o pacjentów kardiologicznych ruszyła kolejna edycja kampanii #bojatakmowie #bierzswojeleki

 

Każdego roku blisko 10 milionów osób na świecie umiera z powodu nadciśnienia tętniczego, które wciąż pozostaje główną przyczyną zgonów.[1] Tym bardziej zachowanie ciągłości  zarówno kontroli ciśnienia krwi, jak również terapii nadciśnienia powinno być priorytetem, ponieważ niestosowanie się do zaleceń terapeutycznych zwiększa nawet o jedną trzecią ryzyko powikłań sercowo-naczyniowych, takich jak zawał serca i udar.[2]  Tymczasem ponad jedna trzecia pacjentów z nadciśnieniem przerywa początkowe leczenie zaledwie po pół roku, a po roku takich osób jest już około połowa.[3]

Kampania #bojatakmowie organizowana jest na całym świecie od 2018 roku przez firmę Servier przy wsparciu Międzynarodowego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego (ISH). Jej celem jest podniesienie świadomości pacjentów co do wagi regularnego przyjmowania przepisanych leków obniżających ciśnienie i nie przerywania terapii na własną rękę oraz stosowania się do zaleceń lekarskich, a także regularnego mierzenia ciśnienia krwi.

W tym roku kampania realizowana jest po dedykowanym hashtagiem #bierzswojeleki.

Więcej informacji o kampanii można znaleźć na stronie internetowej www.bojatakmowie.pl

Źródło:

[1] Światowa Organizacja Zdrowia (WHO)

[2]Bohm M. i in. Am Heart J. 2013;166:306-314.e7

[3]Chowdhury R. i in. Eur Heart J. 2013;34(38):2940-2948 


[pvc_stats postid="" increase="1" show_views_today="0"]

POWIĄZANE ARTYKUŁY