Profilaktyka, Serce

Potas chroni serce

13 CZERWCA 2021


Hipokaliemia, czyli niedobór potasu, może mieć dramatyczny przebieg i objawiać się bardzo poważnymi chorobami. Warto zadbać o prawidłowe stężenie potasu, zwłaszcza teraz, w dobie pandemii. W trosce o swoje serce.

Wiele osób zapewne nie słyszało o hipokaliemii. Na czym ona polega?

Hipokaliemia, czyli niedobór potasu, to zaburzenie elektrolitowe, w przebiegu którego dochodzi do obniżenia stężenia potasu poniżej 3,5 mmol/l w surowicy krwi. Może być łagodna, ale i ciężka. My lekarze najbardziej nie lubimy hipokaliemii ze stężeniem potasu poniżej 2,5 mmol/l, ponieważ z każdym kolejnym spadkiem stężenia tego elektrolitu rośnie ryzyko dla pacjenta, w tym również zgonu.

 

Jak częste są niedobory potasu?

Hipokaliemia jest dość powszechna. Towarzyszy wielu chorobom przewlekłym, np. nadciśnieniu tętniczemu, zaburzeniom rytmu serca, cukrzycy, niewydolności nerek.

 

Mówi się o badaniach, które dowodzą, że hipokaliemia jest częsta u chorych leczonych z powodu COVID-19. Jaki jest związek między niedoborem potasu a zakażeniem SARS-CoV-2?

Hipokaliemia jest częsta u chorych leczonych z powodu COVID-19 i wiąże się z gorszym przebiegiem choroby. Koronawirus, jak udowodniły badania, wpływa na mechanizmy regulujące w organizmie ciśnienie krwi i wydalanie wody, przez co również przyczynia się do utraty potasu, a tym samym zwiększa hipokaliemię. Ciężka hipokaliemia, poniżej 3 mmol/l, może wywołać arytmię komorową i dysfunkcję mięśni oddechowych, zaś obie te sytuacje zagrażają życiu chorych będących w ciężkim stanie w wyniku zakażenia SARS-CoV-2. Stężenie potasu u tych pacjentów powinno być często monitorowane i utrzymywane na poziomie 4 i 5,5 mmol/l. Na potencjalnie śmiertelne zaburzenia rytmu serca szczególnie są narażone osoby chorujące na COVID-19 ze współistniejącymi chorobami układu krążenia.

Przewlekła hipokaliemia pojawia się także, gdy infekcja COVID-19 ma łagodny przebieg i może utrzymywać się nawet do kilkunastu miesięcy. Dlatego tak ważne są regularne badania poziomu potasu w surowicy krwi, także u ozdrowieńców, a w razie wykrycia niedoboru wdrożenie odpowiedniej terapii.

 

Czy powinniśmy standardowo sprawdzać stężenie potasu?

Badania określające stężenie potasu we krwi należy wykonywać zawsze w przypadku określonych objawów, np. gdy odczuwamy zaburzenia pracy serca lub osłabienie. Trzeba wówczas poprosić lekarza o skierowanie na oznaczenie elektrolitów, w tym przede wszystkim potasu.

Dobrze, by robiły to również osoby, które regularnie uprawiają sport, czyli są narażone na odwodnienie. Odwodnienie zagraża nam także w przebiegu chorób, którym towarzyszą wymioty i biegunki powodujące znaczną utratę wody. Częste skurcze mięśniowe powinny skłonić nas do zwrócenia uwagi na stężenie potasu. Regularne badania poziomu potasu powinny być stałym elementem terapii, gdy chorujemy na choroby układu krążenia. W przebiegu hipokaliemii u osób z tej grupy ryzyka może dojść do migotania przedsionków, które znacząco zwiększa ryzyko udaru mózgu i zawału serca.

 

Jakie powinno być optymalne stężenie potasu?

Powinno być w ramach przyjętych norm dla danego laboratorium wykonującego badanie. Najczęściej te normy wynoszą od 3,5 do 5,1 mmol/l. Są jednak szczególne grupy osób, u których stężenie potasu powinno się mieścić w ściśle określonych granicach, przykładowo dla chorych z migotaniem przedsionków najkorzystniejsze jest stężenie potasu ok. 4,5 mmol/l. To samo dotyczy chorych z niewydolnością serca.

 

Dlaczego prawidłowe stężenie potasu jest tak ważne dla naszego zdrowia?

Prawidłowe stężenie potasu jest ważne z wielu powodów. Szybko rozwijająca się hipokaliemia może mieć dramatyczny przebieg i objawiać się bardzo poważnymi chorobami. Dla mnie, kardiologa, najważniejsze są związane z nią groźne zaburzenia rytmu serca, przede wszystkim komorowe. Dla chorego bardzo ważne będzie osłabienie siły mięśni szkieletowych, a z innych dolegliwości – zaparcia, w skrajnych przypadkach prowadzące do niedrożności porażennej jelit, zatrzymanie moczu wskutek osłabienia mięśni pęcherza moczowego czy też zaburzenia neurologiczne, takie jak parestezje (niewłaściwe odczuwanie bodźców), nadpobudliwość nerwowa, apatia.

 

A dlaczego niedobór potasu jest tak istotny w kontekście chorób kardiologicznych? Wspomniała pani o zaburzeniach rytmu serca. Czy są jeszcze inne powody?

Prawidłowe stężenie potasu chroni przed rozwojem chorób układu sercowo-naczyniowego. Hipokaliemia sprzyja wystąpieniu migotania przedsionków, a z kolei migotanie przedsionków jest przyczyną 20-30 proc. udarów niedokrwiennych (ok. 15 tys. rocznie w Polsce). Oznacza to, że w ciągu godziny dwie osoby doznają udaru. Niestety nawet 60 proc. z nich może umrzeć w ciągu roku.

Monitorowanie i uzupełnianie niedoboru potasu powinno być rutynowym postępowaniem u chorych z napadowym migotaniem przedsionków. Niskie stężenie potasu jest niezależnym czynnikiem ryzyka wystąpienia groźnego dla życia częstoskurczu komorowego. Im niższy poziom potasu, tym wyższe ryzyko częstoskurczu komorowego.

 

Co jest ważne w leczeniu hipokaliemii? Na co lekarze i pacjenci powinni zwracać uwagę?

Moim zdaniem najważniejsze są dwie rzeczy. Pierwsza to świadomość, że nieleczona hipokaliemia może być niebezpieczna, w skrajnych przypadkach może nawet prowadzić do śmierci. Druga to wybór odpowiedniego preparatu zawierającego potas. Nie możemy się dać złapać w pułapkę – mamy poczucie, że suplementujemy potas, a tak naprawdę go nie suplementujemy, ponieważ cześć preparatów dostępnych na rynku nie dostarcza odpowiedniej ilości tego elektrolitu. Najlepiej, by suplementacja odbywała się pod kontrolą lekarza. Na własną rękę nie należy tego robić. Lekarz dokładnie obliczy, jaka ilość potasu jest nam potrzebna do uzupełnienia niedoborów. Wskaże też najodpowiedniejszy preparat. To ważne, bo jedna kwestia to podaż potasu, a druga to odpowiednie jego wnikanie do organizmu.

Rekomendowane są preparaty, które dobrze się wchłaniają, bo wtedy mamy pewność, że jeśli przyjmiemy zaleconą przez lekarza dawkę, to zostanie ona w całości wchłonięta, a nie wydalona drogą pokarmową. Taką dostępność zapewniają preparaty w postaci kapsułek o przedłużonym uwalnianiu jonów potasu zawierające tzw. mikropeletki. Mikropeletki to niewielkich rozmiarów cząstki zawierające lek, zamknięte w kapsułce. Zapewniają one stopniowe uwalnianie składnika czynnego w trakcie przechodzenia kapsułki przez przewód pokarmowy. Mikropeletki są korzystne również z tego powodu, że rozpuszczają się w płynie, pożywieniu. Dzięki temu kapsułki łatwo jest przyjmować osobom, które mają trudności w przełykaniu. Właściwości mikropeletek pozwalają również zredukować ryzyko działań niepożądanych ze strony układu pokarmowego, czyli np. podrażnienia żołądka.

 

Zatem lepiej nie polegać na suplementach diety zawierających potas?

Zdecydowanie warto zdać się na decyzję lekarza i stosować preparat przepisany na receptę. Trzeba pamiętać o tym, że suplement diety to nie jest lek, nie podlega restrykcyjnym normom i kontroli jakości oraz bezpieczeństwa.

 

 


[pvc_stats postid="" increase="1" show_views_today="0"]

POWIĄZANE ARTYKUŁY