Chemioterapia kojarzona jest przez pacjentów z leczeniem, które zawsze musi być przyjmowane pod ścisłym nadzorem lekarskim, w warunkach szpitalnych. Natomiast skuteczna terapia onkologiczna nie musi być prowadzona wyłącznie w warunkach szpitalnych.
Każdego roku około 19 tys. Polaków słyszy diagnozę rak jelita grubego. Czy to oznacza, że nowotwór ten stał się chorobą cywilizacyjną?
Nie ulega wątpliwości, iż rak jelita grubego jest częstym nowotworem. W zasadzie jednym z częstszych u obu płci i jest to w zasadzie niezależne, od tego czy stwierdzanych jest 16 czy 19 tys. zachorowań rocznie w Polsce. Jest to jeden z trzech nowotworów, w przypadku których ze względu na ich częstość występowania i skuteczne możliwości leczenia wczesnych stadiów raka możliwe jest prowadzenie badań przesiewowych, które ograniczyć mogą śmiertelność z powodu tego nowotworu. Tym samym mówiąc o raku jelita grubego musimy myśleć równolegle o dużej grupie pacjentów, jak i o profilaktyce. Jest to problem społeczny, wyrastający poza ramy samej onkologii, gdyż dotyczy zarówno zdrowych, chorych i ich najbliższych.
Czy można bezpiecznie leczyć chorych na raka jelita grubego bez konieczności hospitalizacji?
W przypadku operacji konieczna jest hospitalizacja, choć i ta ulega skróceniu w przypadku stosowania nowych metod chirurgii małoinwazyjnej i wspomaganej robotowo. Jakkolwiek, dla systemu ochrony zdrowia znacznym obciążeniem jest konieczność stosowania u znacznej części pacjentów wielu cykli chemioterapii trwających przez dwie pełne doby i powtarzanych zwykle co dwa tygodnie. W Narodowym Instytucie Onkologii takie leczenie prowadzimy już od 2006 roku, wykorzystując przy tym infuzory. Od 2021 roku ta forma terapii jest świadczeniem gwarantowanym, czyli dostępnym dla każdego pacjenta onkologicznego z rakiem jelita grubego.
Na czym polega stosowanie chemioterapii w warunkach domowych?
Jest to bardzo prosta i praktycznie bezawaryjna technologia. U pacjenta w pierwszej kolejności zakłada się port do chemioterapii, następnie podłączamy do niego urządzenie będące balonem z gumy, umieszczonym w opakowaniu o kształcie małej buteleczki. W balonie tym jest mikroskopijnej wielkości otwór, przez który drenem do portu wypływa lek w określonym tempie przepływu, np. 5 ml w ciągu jednej godziny. Infuzor jest przygotowywany przez personel medyczny i podłączany pacjentowi na dwie doby. Po tym czasie pacjent zgłasza się na oddział w celu odłączenia infuzora. W między czasie pacjent przebywa w domu realizując swoje plany.
Czy możemy wyróżnić nowotwory, w których zastosowanie “chemioterapii domowej” jest szczególnie wskazane?
Możliwe jest to w tych chorobach, w których stosujemy długie wlewy 5-fluorouracylu, czyli w nowotworach przewodu pokarmowego, które stanowią w zasadzie około 1/6 pacjentów onkologicznych.
Zapewnienie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa w trakcie “chemioterapii domowej” jest kluczowe, co w praktyce oznacza to dla pacjenta?
Kluczowe jest założenie portu do chemioterapii, odpowiednie wytłumaczenie choremu sposobu prowadzenia takiej terapii i właściwego poinstruowania co chory ma robić w momencie, gdy pojawiają się nowe objawy lub jest zaniepokojony co do sposobu realizacji terapii.
Jakie korzyści dla pacjenta płyną ze stosowania chemioterapii w warunkach domowych? Jak dostęp do stosowania chemioterapii w warunkach domowych wpłynął na jakość życia pacjentów, a jaki ma ona wpływ na funkcjonowanie szpitali?
Z punktu widzenia pacjenta korzyści są oczywiste. Brak konieczności hospitalizacji korzystnie wpływa na jakość życia i funkcjonowanie pacjentów. Z punktu widzenia szpitala korzyści też są łatwe do przewidywania – zastąpienie jednego łóżka szpitalnego przez jedno stanowisko do chemioterapii jednodniowej pozwala na leczenie około 3-krotnie większej liczby pacjentów wykorzystując te same warunki lokalowe. Zmniejszamy także znacznie konieczność utrzymywania liczby personelu medycznego w trakcie zmian nocnych, przekazując opiekę chorego z rąk pielęgniarki na najbliższych członków rodziny. Powszechne stosowanie infuzorów pozwoliło w naszym wypadku zlikwidować kolejkę do przyjęcia do szpitala oraz istotnie zwiększyć liczbę pacjentów objętych opieką. A uwolnione łóżka szpitalne można wykorzystać dla diagnozowania pacjentów, prowadzenia szczególnych form leczenia jak radiochemioterapia czy opieki dla pacjentów cierpiących z powodu istotnych powikłań stosowanych terapii. I taka rewolucja jest w zasadzie dostępna zarówno dla każdego ośrodka onkologicznego w Polsce, jak i dla większości chorych z nowotworami przewodu pokarmowego.
Dzięki chemioterapii domowej pacjenci zyskują komfort i niezależność
Chemioterapia domowa to innowacyjne rozwiązanie, które zwiększa jakość życia pacjentów onkologicznych, a także wpływa na wzrost efektywności systemu opieki zdrowotnej. Leczenie rozpoczyna się w szpitalu lub przychodni, gdzie pacjent otrzymuje część leków, a następnie jest kontynuowane w domu za pomocą jednorazowej pompy elastomerowej, dostarczającej lek w kontrolowanym tempie. Wlew trwa zwykle od jednego do pięciu dni.
Z metody tej mogą skorzystać pacjenci, którzy spełniają określone kryteria: przejdą kwalifikacje do chemioterapii określonym lekiem, wyrażą świadomą zgodę na leczenie w domu i mają założony port naczyniowy. Poza tym – mimo, że lek podawany w pompie jest stosunkowo bezpieczny i ma dużą stabilność – dobrze, aby w razie potrzeby chory miał możliwość kontaktu z ośrodkiem onkologicznym. Oczywiście, przed wyjściem do domu pacjenci otrzymują szczegółowe zalecenia pielęgniarskie obchodzenia się z pompą. Kluczowe jest zapobieganie zmianom temperatury leku, z tego względu pompę należy nosić w specjalnym pokrowcu termicznym. Dodam, że samo urządzenie jest bardzo łatwe w obsłudze, małe, lekkie (waży ok. 200 gramów) oraz dyskretne. Co więcej, umożliwia choremu normalne codzienne funkcjonowanie, a nawet powrót do pracy zawodowej.
Chemioterapia domowa jest korzystna nie tylko dla pacjentów, którzy zyskują komfort i niezależność, a także możliwość szybszego dostępu do terapii. Poza tym dzięki tej metodzie w polskim systemie opieki zdrowotnej może być leczonych więcej pacjentów przy podobnym nakładzie pracy personelu oraz mniejszym wykorzystaniu łóżek szpitalnych. Chociaż nieliczni pacjenci, głównie osoby starsze, mieszkające samotnie, preferują leczenie w szpitalu ze względu na poczucie bezpieczeństwa i możliwość kontaktów społecznych, to ogólnie domowa chemioterapia spotyka się z bardzo pozytywnym odbiorem i jest preferowana przez większość chorych.
Czytaj także
Nasze historie
POPRZEDNI
NASTĘPNY
POWIĄZANE ARTYKUŁY










27 MARCA

