Płuca, Świadomy pacjent

Walka o zdrowy oddech

12 LISTOPADA, 2020


Palenie tytoniu destrukcyjnie wpływa na organizm – lekarze podkreślają, że 85% przypadków zachorowania na raka płuca jest związane z długotrwałym paleniem papierosów. Wywołując silne uzależnienie, postrzegane jest przez specjalistów, jako rodzaj narkotyku. Badania pokazują, że dzięki farmakoterapii palacz ma dwukrotnie większe szanse na zerwanie z nałogiem. 

 

 

Jak palenie papierosów wpływa na zdrowie? 

Palenie uszkadza cały organizm, gdyż wdychając dym tytoniowy pochodzący z papierosów uszkadzamy nie tylko te miejsca, z którymi dym się spotyka, czyli jama ustna, gardziel, tchawica, drogi oskrzelowe i płuca. Substancje zawarte w dymie tytoniowym przenikają w dużej mierze do krwioobiegu i wraz z krwią są roznoszone po całym organizmie. Palenie papierosów przyczynia się do chorób sercowo-naczyniowych np.: zawału serca czy udaru mózgu. Drugim ogromnym obciążeniem są choroby nowotworowe – rak płuca, rak oskrzeli, rak jamy ustnej, ale też takie lokalizacje nowotworów jak pęcherz moczowy. Jeśli chodzi o raka płuca to 9/10 przypadków jest wywołanych przez aktywne palenie. I oczywiście choroby płuc, takie jak POChP, przewlekłe zapalenie tkanki płucnej. Tych chorób jest ogromna rzesza.

Jaki wpływ na zdrowie ma bierne palenie?

Badania już od kilkudziesięciu lat pokazują, że osoby, które przebywają w towarzystwie albo żyją z palaczami, zaczynają chorować na raka płuca, czy choroby sercowo-naczyniowe. Badania populacyjne pokazywały pewną tendencję, że bierna inhalacja dymu tytoniowego, szczególnie unoszącego się w pomieszczeniach zamkniętych, gdzie nie ma cyrkulacji powietrza, uszkadza w podobny sposób. Oczywiście w mniejszym zakresie, bo w paleniu mamy do czynienia z reakcją odpowiednią na dawkę, czyli im większa dawka, tym większy efekt. Natomiast trzeba pamiętać, że dym tytoniowy jest na tyle toksyczny, że został uznany przez Międzynarodową Agencję do Badań nad Rakiem we Francji (IARC) za toksynę klasy A, czyli taką, której nie znamy bezpiecznej dawki. Dlatego nawet małe dawki dymu tytoniowego mogą wywołać negatywne konsekwencje dla osoby aktywnie niepalącej, ale aktywnie przebywającej w środowisku osoby palącej.

Dlaczego mimo wiedzy, jaką posiadamy na temat szkodliwości palenia papierosów wciąż w Polsce mamy wielu palaczy?

To jest zjawisko bardzo złożone. Często mówi się palaczom: „Gdybyś naprawdę chciał pozbyć się nałogu, to zrobiłbyś to. To wcale nie jest trudne.” Natomiast okazuje się, że tylko nieduża część osób jest uzależnionych w niskim stopniu, a przez co jest im łatwiej rzucić palenie. Trzeba przede wszystkim zrozumieć, że nikotyna jest substancją psychoaktywną i wywołuje klasyczne zjawisko uzależnienia. Według jej działania lekarze uznają nikotynę za narkotyk, za substancję narkotyczną, która doprowadza do zmiany funkcjonowania organizmu. W związku z tym, organizmowi nie jest łatwo zrezygnować z tej substancji, od której się uzależnił.

Czy istnieje sposób na skuteczne rzucenie palenia? Co może w tym pomóc?

W wielu krajach funkcjonuje system pomocy dla palaczy, który składa się z szeregu elementów. Niestety w Polsce sytuacja wygląda inaczej. Pomimo pewnej presji społecznej wywieranej w mediach, palaczom nie jest oferowana fachowa pomoc medyczna. Mówię tutaj o udzieleniu pacjentowi porady, która tłumaczy czym jest nałóg, jak z nim walczyć, jak przygotować się do leczenia. Takie świadczenia powinny być powszechne, łatwo dostępne, najlepiej w oparciu o lekarza rodzinnego, czy pielęgniarkę środowiskową. Jednocześnie dla niektórych pacjentów powinno istnieć intensywniejsze wsparcie psychologiczne.

W ramach zastępczej terapii nikotynowej, pacjenci mają dostęp do różnych form wsparcia m.in. plastrów, tabletek. Z Pana doświadczenia, jakie jest podejście pacjentów do tego typu rozwiązania?

Na rynku istnieje kilka leków, część z nich jest dostępna bez recepty tj. nikotynowa terapia zastępcza w postaci np. plastrów, tabletek. Dostępne są również preparaty wydawane wyłączenie z przepisu lekarza. Dla mnie dużym zaskoczeniem jest to, że pacjenci często nie wiedzą, że mamy środki farmakologiczne, które mogą pomóc wyjść z nałogu. Dlatego bardzo duża odpowiedzialność leży po stronie lekarzy, szczególnie rodzinnych. Powinni oni zachęcać pacjentów do stosowania dostępnych leków, gdyż badania pokazują, że ich stosowanie ponad dwukrotnie zwiększa szansę na rozstanie się z nałogiem.

Koronawirus a płuca. Czy palenie papierosów zwiększa ryzyko zachorowania?

Od początku epidemii naukowcy poświęcili dużo uwagi czynnikom, które sprzyjają infekcji wirusowej. Okazało się, że m.in. palenie jest takim czynnikiem, który powoduje, że przebieg infekcji koronawirusowej jest gorszy. Palenie inicjuje przewlekły proces zapalny tkanki płucnej i osłabia odporność immunologiczną płuc. Już wcześniejsze badania sprzed epidemii, pokazywały, że palacze częściej chorują na pneumokokowe zapalenie płuc, dwukrotnie częściej zapadają na grypę. Analizy zachorowań potwierdziły, że palacze częściej są poddawani wentylacji mechanicznej w trakcie leczenia COVID-19. W związku z tym faktem, wszelkie instytucje, poczynając od WHO zalecają, aby epidemia koronawirusowa była czasem szczególnej zachęty dla palaczy, żeby rozstali się z nałogiem, bo niestety są oni w grupie podwyższonego ryzyka gorszego przebiegu infekcji koronawirusowej. 


[pvc_stats postid="" increase="1" show_views_today="0"]

POWIĄZANE ARTYKUŁY